piątek, 30 sierpnia 2013

Co zrobić z kosmetycznym bublem?

Witajcie :)

ten wpis pojawił się w maju (2013 r) na Pingerze. Wtedy nie myślałam jeszcze o założeniu bloga na Blogspocie. Pomyślałam o tym wpisie parę dni temu i postanowiłam dodać go tutaj. Dlaczego?

A dlatego, że uważam takie wpisy za ponadczasowe, które nie wychodzą z mody i są chętnie czytane. Poza tym mam cichą nadzieje, że dzięki Wam będę mogła zrobić aktualizację, bo na tą chwilę nic nowego nie przychodzi mi do głowy :).

Takich tematów było wiele, ale prawda jest taka, że takie tematy nam kobietom się nie nudzą :) każda kobieta inaczej wykorzystuje buble kosmetyczne, prawda? Jestem na prawdę ciekawa co Wy robicie z kosmetykami, które z różnych przyczyn Wam nie pasują? 

W tym wpisie chciałabym przedstawić  Wam moje sposoby na „zdenkowanie” nie-ulubieńca kosmetycznego :)


☆ SZAMPON 

Do czego służy szampon każdy wie :) myjemy nim włoski, ale co wtedy gdy szampon okazuje się totalną porażką? Powoduje przetłuszczanie włosów, wpadanie, łamanie, puszenie i łupież. A do tego skóra głowy zaczyna swędzieć jak szalona :O. Moja głowa zazwyczaj znosi wszystko aczkolwiek zdarzały mi się szampony buble np. BabyDream z Rossmanna. Szampon tępił mi włosy, plątał i powodował jeden wielki stóg siana. Z recenzją możecie zapoznać się TUTAJ.
Jak możemy zużyć  znienawidzony szampon?

w jako płyn do kąpieli – po prostu wlewamy pod strumień wody,
w jako żel pod prysznic,
w jako  żel do golenia,
w możemy przelać do buteleczki z dozownikiem i używać jako zwykłego żelu do mycia rąk,
w nielubianym szamponem możemy myć szczotki, grzebienie, pędzle oraz gąbeczki do makijażu.


☆ ODŻYWKI DO WŁOSÓW 

Jeżeli trafi Wam się kiedyś feralna odżywka lub maska do włosów nigdy jej nie wyrzucajcie. Szkoda marnować pieniądze. Szukajmy lepiej nowego zastosowania dla odżywki do włosów. 
Jak możemy zużyć bublową odżywkę?

w pierwsze co mi przychodzi na myśl i co najlepiej się sprawdza to odżywka jako preparat do golenia nóg :),
w odżywka również nadaje się do mycia szczotek, grzebieni, pędzli i gąbeczek do makijażu,
w jeżeli używacie szczotek z naturalnego włosia to na pewno raz na jakiś czas taka odżywka im się przyda :),
w odżywki możemy również wykończyć przy myciu włosów metodą O, używamy wtedy odżywki do pierwszego O,
w laminujecie włosy żelatyną? Polecam zużyć nie lubianą odżywkę właśnie do laminowania.


☆ PŁYN MICELARNY 

Mi na przykład nie przypasował płyn micelarny z Biedronki (recenzja TUTAJ), jeżeli i Wy macie ten problem mam dla Was rozwiązanie :D. Zachęcam do zapoznania się z wpisem ANWEN pt. Czytelnicy mają głos - Płyn micelarny do mycia włosów.


☆ KREM DO TWARZY 

Na pewno nie raz kupiłyście krem do twarzy, który okazał się totalną klapą. Albo zapychał, albo powodował występowanie wyprysków, albo był za tłusty, nie nadawał się pod makijaż itp. Co należy wiec zrobić w takiej sytuacji? Smarujemy dalej twarzy kremem, który w ogóle nam nie pasuje czy szukamy dla owego kremu nowego zastosowania? No oczywiście to drugie :D Co ja robię z kremami do twarzy odpowiedź poniżej:

w jeżeli nie pasuje mi krem do twarzy pierwsze co robię to zaczynam go używać na szyję, dekolt i piersi,
w czasami jednak zdarza się tak, że taki krem nie nadaje się do czynności powyżej bo jest za tłusty np. krem Ziaja masło kakaowe, wtedy staram się zużyć krem na suche partie całego ciała np. łydki,
w staram się też zużyć taki krem do stóp oraz dłoni smarując je na noc,
w nie fajne kremy do twarzy możemy również wykończyć jako preparat do demakijażu, nakładamy na wacik i wycieramy :) jak również jako preparat do peelingujących płatków kosmetycznych o których pisałam TUTAJ,
w jeżeli krem do twarzy Wam nie pasuje tylko z jednego powodu BO JEST ZA TŁUSTY np. tak tłusty jak Bambino to nie rezygnujcie z niego !! Nakładacie na noc, albo nakładajcie grubą warstwę jak maseczkę, a potem zmywajcie :).


☆ BALSAMY I KREMY DO RĄK 

Rzadko kiedy jakiś balsam czy krem do rąk mi nie pasuje :D, ale jeżeli raz na sto lat coś takiego się wydarzy to i tak i tak krem/balsam spełnia swoją funkcję, jednak używam go wtedy tylko do stópek :). Tutaj jednak należy zwrócić uwagę na to, dlaczego owy krem/balsam zaliczamy do kategorii bubla. I dlaczego taki kosmetyk nam nie pasuje? Czy uczula? Czy swędzi nas po nim ciało? Czy śmierdzi? Czy powoduje, że wszystko się klei? Nie wchłania się? Od tego co nam w kosmetyku nie pasuje, zależy to do czego możemy go zużyć.

w Jeżeli krem/balsam Was uczula, swędzi Was ciało, macie wysypkę to wiadomo, że lepiej go oddać lub wyrzucić niż wykończyć bo możemy zrobić sobie krzywdę.

w Jeżeli krem/balsam po prostu śmierdzi (np. ja nie mogłam znieść smrodu masła do ciała Alterra kakao i winogrona) to nie ma sensu się z nim męczyć, najlepiej kremować nim tylko stopy na noc i nakładać skarpetki.

w Jeżeli krem/balsam nam nie pasuje bo np. jest lato, a kosmetyk wolno się wchłania, ciało się klei, jest lepkie i nie przyjemne, na dłoniach zostaje tłusty film to jesteśmy w najlepszej sytuacji bo mamy więcej opcji zużycia do wyboru :D. 
Poza tym, że możemy używać kosmetyku do stóp to możemy taki krem/balsam zużyć jako:

w tak jak nie lubiany krem do twarzy polecam wykończyć krem/balsam jako preparat do demakijażu,
w jeżeli skład jest w miarę przyjazny krem możemy zużyć wcierając go we włosy :), w blogosferze wyczytać można, że świetnie sprawdza się masło kakaowe ISANA oraz krem do rąk BeBeauty z masłem shea i kokosem z Biedronki (niestety ten krem został wycofany).


☆ PERFUMY 

Jeżeli kupiłyście jakieś perfumy „w ciemno”, albo dostałyście w prezencie i głupio Wam je oddać lub sprzedać możecie zużyć perfumy w lato do odświeżania butów i stóp w ciągu dnia :). Tak samo radzę robić z nietrafionym dezodorantem. Oczywiście mówię o kosmetykach w rozsądnej cenie :). Bo perfum za 300 zł szkoda używać do stóp :). Co więcej, niechciane perfumy, wody toaletowe, dezodoranty możemy zużyć do odświeżania wnętrz, szaf (pomaga na mole), pościeli, a nawet mebli (mam tu na myśli tapicerki kanap lub sof).


☆ OLEJKI I OLIWKI DO CIAŁA 

Nie wiem jak Wam, ale mi zdarzyło się kupić parę razy oleje/olejki z przeznaczeniem do nakładania na ciało, a potem ich nie używałam bo stwierdzałam, że ciało za bardzo się klei i brudzi pościel. Jeżeli i Wy miałyście taki „problem” polecam zużyć taki kosmetyk do:

w kąpieli, wlewamy olejek po strumień wody,
w „tuningowania” masek do włosów (oczywiście wlewamy w rozsądne ilości),
w olejowania włosów (na mokro i sucho),
w lub do zabezpieczania końcówek,
w jeżeli używacie peelingujących płatków kosmetycznych polecam wykonanie takiego peelingu twarzy na noc właśnie z użyciem jakiegoś olejku :). Te płatki są naprawdę bardzo mocne i ostre, z użyciem olejku dają świetne efekty. Skóra jest gładziutka i miękka, a do tego nawilżona.


☆ PASTA DO ZĘBÓW 

Może to śmieszne, ale czasami są sytuacje gdzie nawet pasta do zębów nam nie pasuje bo jest np. za mocna i „wypala język” :D. Nawet w takiej sytuacji nie musimy się męczyć by wykończyć pastę, ale i nie musimy jej wyrzucać :). Do czego możemy ją użyć? Do czyszczenia biżuterii oraz usuwania pryszczy :) --> nakładamy trochę pasty na pryszcza już :). Pasta zasycha i odpada, a pryszcz znika :).


☆ CHUSTECZKI NAWILŻANE 

Chusteczki nawilżane są różne: do demakijażu, do higieny intymnej, dla niemowląt. Widziałam, że wiele dziewczyn narzeka na skład zawarty w chusteczkach, a niektóre po prostu nie wiedzą do czego można je zużyć :) więc podpowiadam :).

Jeżeli są to chusteczki do demakijażu należy pamiętać, że poza demakijażem można używać ich do różnych czynności. Pamiętajmy, że to co jest zawarte na opakowaniu to nie biblia! Ja chusteczki takie używam również do higieny intymnej, a nawet do wycierania mebli.

Jeżeli chodzi o chusteczki do higieny intymnej to w związku z tym, że są bardzo delikatne nadają się idealnie do demakijażu twarzy :). Nie musimy więc kupować 10 różnych paczek :).

Chusteczki dla niemowląt są najlepsze :D. Nadają się do wszystkiego, a ostatnio w Rossmanie chusteczki BabyDream są ciągle w jakiejś promocji. Nadają się do:

w demakijażu,
w higieny intymnej,
w tworzenia loków,
w odświeżania całego ciała w ciągu dnia, w końcu mamy wiosnę, a zaraz będzie lato,
w wycierania obuwia :) żeby nadać ładny połysk gdy butki są np. zakurzone,
w wycierania mebli z kurzu jak akurat nie macie czym :p,
w wycierania laptopów,


☆ SKRUSZONY, POŁAMANY PUDER 

Gdy zdarzy Wam się sytuacja, że prasowany puder do twarzy połamie się w drobny maczek polecam dobić go jeszcze bardziej, aby był delikatny i gładki jak mąka pszenna i dodać do zwykłego, delikatnego, nie tłustego kremu. Dzięki temu robi nam się piękny, brązowy kremik, który możemy używać na twarz pod makijaż :), ale również i na całe ciało. Dzięki temu ciało nabiera ładnego kolorytu :). Mamy własnoręcznie zrobiony krem BB :).

P.S. To samo możecie zrobić z pokruszonym różem :)


Nic więcej mi się nie przypomina :), ale oczywiście przewiduję aktualizację :). 
A jakie są Wasze sposoby na wykorzystanie bubli kosmetycznych ?

Pzdr, Magda


czwartek, 29 sierpnia 2013

Oszuści i złodzieje internetowi, czyli --> Czy zakupy przez Internet są bezpieczne? Czy sklep http://www.ofryzjer.pl to oszuści?

Witajcie Kochane,


TYM poście obiecałam, że pojawią się następujące wpisy:
  1. Projekt Denko + prezenty urodzinowe, (zrobione)
  2. Następny wpis to będzie przestroga przed zakupami przez Internet. Ja nienawidzę zakupów przez Internet bo: się przepłaca za przesyłkę, bo długo czeka się na produkt, bo istnieje ryzyko oszustwa. I ja właśnie zostałam oszukana przez dwa sklepy Internetowe. Jeden sklep chciał się dogadać i było wszystko w porządku, a ze sklepem http://www.ofryzjer.pl nie idzie się dogadać. Pracują tam strasznie chamscy ludzie, którzy mają takie odzywki do klienta, że włos się jeży na głowie! A do tego żądają ode mnie dodatkowych pieniędzy ze przesyłkę w wysokości 100% wartości produktu. Także zrobię o tym wpis, podam adresy sklepów abyście uważały!
  3. Pojawi się także wpis z prezentami od mamy z USA! Będą kosmetyki, ale nie tylko :)  (zrobione),
  4. A do tego muszę odpowiedzieć na zaległy TAG do którego zaprosiła mnie http://ewefryz.blogspot.com (zrobione),
  5. Muszę Wam jeszcze pokazać wczorajsze (08.08.2013) zakupy: buty, sukienka, torebka i to wszystko za grosze! (zrobione).

Dzisiaj zrealizuję podpunkt 2. powyższej listy. Będzie to przestroga przed zakupami przez Internet....

Praktycznie każda/każdy z Nas w dzisiejszych czasach robi zakupy przez Internet, prawda? Korzystamy z Allegro, ze sklepów internetowych, hurtowni itp, itd. Przez Internet można kupić dosłownie wszystko i pewnie dlatego decydujemy się na te zakupy. Często też możemy kupić coś taniej (co moim zdaniem i tak wychodzi drożej bo dochodzi do tego koszt wysyłki :P ). 
Ja osobiście nienawidzę zakupów przez Internet. Nigdy ich nie lubiłam i chyba miałam nosa. Powiem Wam szczerze, że nie rozumiem tego jak  ktoś ciągle może dokonywać zakupów przez Internet. Po pierwsze, jest to bardzo uciążliwe ponieważ kupujecie produkt ze zdjęcia. Nie macie możliwości sprawdzenia czy to rzeczywiście TEN kosmetyk, nie możecie sprawdzić daty ważności (a przeterminowane maski do włosów zdarzały mi się na Allegro), nie możecie sprawdzić czy sprzedawca jest uczciwy. Po drugie, dochodzą wygórowane koszty przesyłki, gdzie są przypadki, że kosmetyk jest tańszy od samej przesyłki! I po trzecie, na koniec tego dochodzi czas oczekiwania na produkt, nie wiem jak to się dzieje, ale niektórym się udaje i paczki są na drugi dzień, ja ZAWSZE czekam tydzień, dwa, miesiąc...

Decydowałam się jednak na zakupy Internetowe (kosmetyczne) za pośrednictwem mojego Bartka-szczęściarza. Po pierwsze, myślałam, że skoro on ma farta, to jak mi coś zamówi to dojdzie bez problemów. A po drugie, zależało mi na kosmetykach, których oczywiście nigdzie nie można dostać (czytaj: maska BIOETIKA). Rzeczywiście, przez dłuższy czas zakupy się udawały...udawały w pewnym sensie...bo koszty przesyłki do chwili obecnej są horrendalne, a paczka szła do mnie "ruski miesiąc". Przyszedł jednak czas moich urodzin (11 sierpnia). Bartek zawsze pyta co chcę na urodziny/imieniny itp., a w związku z tym, że był wtedy w delegacji wysłałam mu linki do kosmetyków, które chciałabym mieć, Barti wybrał to co chciał i po prostu zamówił. Były to 4 kosmetyki. Trzy otrzymałam po tygodniu (!), a jednego nie mam do dnia dzisiejszego. nie mamy ani wpłaconych pieniędzy, ani kosmetyku (a minęło 1,5 miesiąca). 


Oszukał nas sklep http://www.ofryzjer.pl

W tym oto wpisie chciałabym apelować do Was o rozwagę, bezpieczeństwo i nie korzystanie z usług powyższego sklepu. My z Bartkiem zostaliśmy okradzeni, a do tego sklep próbuje wyłudzić od nas pieniądze.
Sprawa najprawdopodobniej będzie miała swój finał na Policji za oszustwo finansowe i kradzież. 

Ale zacznijmy od początku jak to było...

Pierwszy raz skorzystaliśmy z usług sklepu będąc jeszcze w Warszawie. Była to jednorazowa przesyłka i poszła w miarę gładko. Problem zaczął się przy drugim zamówieniu, kiedy wyprowadziliśmy się z Warszawy. Zamówienie zostało złożone i zapłacone tego samego dnia. W trakcie realizacji tego zamówienia nie wyskoczyło nam "okienko" pozwalające na zmianę adresu, a że na naszym koncie widniał adres warszawski, po dokonaniu zamówienia adres został w tej samej minucie zmieniony na stronie. Zaznaczam, iż adres nie został zmieniony po godzinie, po dobie, po tygodniu, tylko po minucie! Pracownica sklepu, Pani Anna Bubacz dnia 05.08.2013 powiedziała nam, że ZAWSZE przy zakupie wyskakuje u możliwość wpisania innego adresu, u nas nie miało to miejsca! Dlatego adres został zmieniony PO dokonaniu zakupu. Okazało się, że firma NIE WERYFIKUJE adresów klientów, zamówienie jest generowane AUTOMATYCZNIE, na pałę po zakupie i nie uwzględnia aktualizacji systemu. W każdym bądź razie wysłali nam przesyłkę do Warszawy. 

W piątek tj. 02.08.2013 do mojego Bartka zadzwonił Kurier, z informacją iż paczkę zostawi na recepcji itp. itd. Kurier został poinformowany, żeby paczki nie zostawiał, ponieważ My tam NIE MIESZKAMY i należy zrobić zwrot do firmy z adnotacją "BŁĘDNY ADRES ODBIORCY". Tego samego dnia, w piątek tj. 02.08.2013 mój narzeczony zadzwonił do firmy przed godziną 16stą i miał "przyjemność" rozmawiać z pracownicą Panią Angeliką Prus. Dlaczego napisałam "przyjemność" ? Do tego również dojdziemy. 

Pani Angelika Prus poinformowała Bartka, że to wszystko jest NASZA WINA, że teraz My będziemy obciążeni wszelkimi kosztami, że zmianę adresu należy potwierdzić mailowo bo to jest w regulaminie !! Zaznaczam, iż w regulaminie tego sklepu nie ma informacji o tym, że muszę zmianę adresu potwierdzać w jakikolwiek sposób !!

A więc zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez pracownika, Panią Angelikę Prus. Do tego, gdy Bartek próbował się bronić i wyjaśnić sytuację, Pani Angelika Prus powiedziała mu, że cytuję: "To jest śmieszne co Pan mówi, to nie jest Allegro" !! 
A do tego Pani była niemiła, arogancja i opryskliwa.

Czy w ten sposób traktuje się klienta?
Czy używa się takich słów do klienta?
To ma być polityka prokliencka?

Właściciel firmy, jest świadomy tego JAK KLIENCI SĄ OBSŁUGIWANI PRZEZ PERSONEL bo go o tym poinformowałam, ale jest takim samym chamem jak reszta załogi. Poza tym właściciel nazywa się RADOSŁAW PRUS, a uprzejma Pani ANGELIKA PRUS więc chyba nie muszę mówić o co chodzi ?


Do tego, zostaliśmy poinformowani przez Panią Anglikę Prus, że MUSIMY zapłacić za powrót Paczki do firmy w Gnieźnie i zapłacić ponownie za to, że raczą ją wysłać na poprawny adres. Zachowanie Pani Angeliki Prus było na tyle nietaktowne, że Bartek poprosił o rozmowę z właścicielem, czyli z Panem Radosławem Prus, uzyskał informacje, że Pana nie ma, że będzie w poniedziałek 05.08.2013 od rana, od godziny 8.


Zadzwoniłam więc w poniedziałek 05.08.2013 do firmy o godzinie 10 i zostałam poinformowana, że właściciela nie ma i nie ma w ogóle możliwości rozmowy z właścicielem firmy. Nasuwa się pytanie: DLACZEGO? Czy właściciel do święta krowa? Boi się?



Zostałam poinformowana, że mogę, a wręcz muszę wysłać maila, że tylko tak mogę się z właścicielem skontaktować. Poprosiłam o bezpośredni adres do właściciela, został podany adres: hurtownia@uradka.pl. Natomiast wstrzymałam się z wysłaniem tego maila do popołudnia, celem skonsultowania sprawy z odpowiednią osobą i zadzwoniłam do firmy raz jeszcze.

Tym razem miałam przyjemność rozmawiania z  pracownicą Panią Anną Bubacz. Rozmowa również do kulturalnych i grzecznych nie należała. Tak się składa, na nieszczęście firmy, że pracowałam w Obsłudze Klienta parę lat i wiem jakie zachowania są dozwolone, dopuszczalne i jakie prawo ma firma, a jakie prawo ma klient.

Zostałam ponownie poinformowana, że gdy paczka wróci do firmy, ja MUSZĘ wpłacić 2x koszt przesyłki żeby raczyli mi wysłać paczkę na prawidłowy adres, że adres zmienia się PRZED dokonaniem zakupu, albo, że informuje się firmę o tym mailowo lub telefonicznie. 
ZAZNACZAM, IŻ NIE MA TEGO W REGULAMINIE, WIĘC SKĄD KLIENT MA TO WIEDZIEĆ? 

Żeby to było w regulaminie, to nie byłoby problemu, ale jeżeli mamy postępować zgodnie z prawem to ja bazuje na regulaminie tejże firmy. Uzyskałam również informację, że nie mogę odstąpić od umowy ponieważ nie mam produktu, dopiero jak wpłacę 25,00 zł i mi go wyślą to mogę odesłać produkt, oczywiście na własny koszt i koszta się zwiększają i wtedy firma odda mi pierwsze wpłacone pieniądze, czyli cena kosmetyku + przesyłka. Wtedy byłabym stratna ponad 30 zł za same przesyłki !!

Czy nie sądzicie, że to jest ABSURDALNE i bez sensu? Bez ładu i składu? 

Firma otrzymała zwrot produktu od Poczty Polskiej z adnotacją "BŁĘDNY ADRES ODBIORCY" i...?? Wg. firmy ja mam przepłacić 100% wartości przesyłki żeby otrzymać produkt? Czy mam nie wpłacać po prostu tych 25,00 zł i nie otrzymam produktu w ogóle,
czyli zostanę okradziona bo inaczej tego nie da się nazwać? 
Tego również nie ma w regulaminie firmy !!

W regulaminie niestety nie ma tej sprawy uregulowanej, ale to jest problem sklepu bo ja nie dam się naciągnąć. Ja nie znam polityki firmy i ZNAĆ NIE MUSZĘ. Jeżeli w regulaminie czegoś nie ma to ja nie jestem wróżką, a pracownica przez telefon może mi powiedzieć wszystko. Po prostu WSZYSTKO. I jak Klient się nie zna to podkuli ogon i wpłaci, a jak klient jest trochę zorientowany to niestety, nie da sobie w kaszę dmuchać.


Jeżeli w regulaminie byłaby informacja, że:

1) Wszelkie zmiany adresów należy wprowadzić PRZED zamówieniem, albo
2) Wszelkie zmiany adresów należy potwierdzić mailowo lub telefonicznie,

to firma miałaby rację, to byłby mój błąd za który musiałabym zapłacić, ale tego w regulaminie NIE MA więc skąd klient ma wiedzieć, co należy zrobić?
Skąd klient ma wiedzieć, że firma nie weryfikuje adresów z bazą przed dokonaniem wysyłki?
Skąd klient ma wiedzieć, że ma potwierdzić zmianę adresu? 

W regulaminie nie ma również informacji o tym, że gdy paczka idzie na błędy adres to klient pokrywa koszty przesyłki do Firmy i ponownie na prawidłowy adres, a jeżeli nie ma tego regulaminie to żądanie tej zapłaty od klienta jest niezgodne z prawem! Jest to oszukiwanie klienta, wprowadzanie klienta w błąd i naciąganie go na kasę czyż nie?


Sprawa ciągnie się do chwili obecnej pomimo złożenia pisemnej reklamacji przeze mnie i Bartka. Dzwoniłam do Federacji Konsumentów w Gnieźnie, zgłosiłam sprawę i zaczerpnęłam porady telefonicznej. Pan z Federacji Konsumentów powiedział, żeby wysłać im wezwanie do zapłaty razem z taką informacją do nich, do Federacji Konsumentów jednak ja ciągle obstawałam przy tym, że chcę rozwiązać sprawę na etapie polubownym. 

Wysłałam pisemną reklamację jednak dostałam karygodną i chamską odpowiedź. Potem dzwoniłam i było to samo. Firmę prowadzi po prostu banda prostaków, którzy nie ma pojęcia o podstawach kultury osobistej. Nawet maile od nich dostaje ANONIMOWE!!!!!!

Pan z Federacji konsumentów zasugerował wysłanie do firmy maila z konkretnymi pytaniami, czarno na białym, jak krowie na rowie:

1. JAKA kwota wg. firmy powinna być wpłacona, na jakie konto i w jakim terminie,
2. ZA CO to jest wpłata i na jakiej podstawie (punkt w regulaminie),
3. KIEDY otrzymam zakupiony kosmetyk, na PRAWIDŁOWY ADRES,
4. JAK należy odstąpić od umowy (ponieważ sklep ma niepełny regulamin, który nie uwzględnia jak widać pewnych kwestii więc chcę to mieć na mailu), 
5. kiedy można odstąpić od umowy i w jakim przypadku bo chcę to zrobić w trybie NATYCHMIASTOWYM,
6. jaka kwota i KIEDY zostanie mi zwrócona na konto przy odstąpieniu od umowy,
7. jak również CO będzie z moimi wpłaconymi już pieniędzmi i kosmetykiem w przypadku nie uregulowania żądanej kwoty.

Chodziło generalnie o to, aby firma podała PRAWNE UZASADNIENIE żądanej kwoty. Przecież każdy może nam napisać PŁAĆ, prawda? Ale na jakiej podstawie mamy płacić skoro tego nie ma w regulaminie tego sklepu? Jeżeli nie ma tego w regulaminie to jest to oszustwo i naciąganie klienta!

Firma dostała od nas 3 tygodnie czasu na odpisanie na powyższe pytania. Oczywiście ja codziennie do nich pisałam, że ciągle czekam na odpowiedź, a potem jeszcze dzwoniłam ja i Bartek. Była cisza...postanowiłam jednak, że dosyć tego i poinformowałam firmę mailowo, że do piątku 23.08.2013 czekam na odpowiedzi na pytania. Jeżeli nie odpiszą nam na pytania, czekamy na zwrot pieniędzy do dnia 30.08.2013. 

Poinformowałam, iż brak zwrotu pieniędzy skutkuje zgłoszeniem sprawy na Policję za kradzież. Przy okazji Urząd Skarbowy też miałby gratkę z takiego klienta, prawda? Chamidło, zwane właścicielem firmy raczyło mi odpisać dopiero gdy zagroziłam Policją! Napisał, że reklamacje będą rozpatrywane z adresu mailowego, na który było składane zamówienie! Hahaha

1) Reklamacje były składane od początku z mojego maila i normalnie nam odpisywali, jak również udzielali mi odpowiedzi telefonicznie,

2) Odpisał dopiero gdy zagroziłam Policją.

Dziwne, prawda?

Napisałam tego samego maila z adresu Bartka i wiecie co? To co odpisują to jest skandal!! Ciągle żądają pieniędzy bez uzasadnienia prawnego!! Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy informacji i odpowiedzi na powyższe pytania bo oni ten temat omijają i boją się odpowiedzieć na pytania bo mogą sami się wkopać!!!

Jak myślicie dlaczego firma unika odpowiedzi na takie pytania? Dlaczego pewne sprawy nie są zawarte w regulaminie? Skoro klient żąda podania podstawy prawnej dla żądanej kwoty, a firma takich informacji nie udziela tzn., że takiej podstawy prawnej nie ma i jest to wyłudzenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Żądanej kwoty ja na pewno firmie nie wpłacę. Jutro mija termin zwrotu naszych pieniędzy. Jestem pewna, że oni nam tych pieniędzy nie zwrócą, po za tym z chamami nie ma co dyskutować. Kwota sporu nie jest duża, ale to, jak firma nas potraktowała to przechodzi ludzkie pojęcie! W dobie takiej konkurencji postanowiłam tej firmie trochę zaszkodzić. 

Na pewno zgłoszę sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta w mojej miejscowości. A potem albo pójdę na Policję i zgłoszę kradzież albo przekażę sprawę do Radcy Prawnego bo nikt nie ma prawa żądać i wymuszać od nas pieniędzy niezgodnych z prawem i regulaminem!! Gdyby te pieniądze były zasadne to firma już dawno przedstawiłaby mi taki paragraf, ale takiego paragrafu nie ma!! To są ich widzimisie!! I ja tak tego nie zostawię :)
Zastanawiam się jeszcze nad Urzędem Skarbowym :). Zrobili by im małe trzepanko interesu i na pewno by coś znaleźli :)

A Wy co o tym myślicie?
Co byście zrobiły na moim miejscu?

Pewnie większość z Was dokonuje zakupów przez Internet. Miałyście podobne zajścia? Kradzieże? Oszustwa? Matactwa? Wyłudzenia?

Przekażcie ten wpis dalej. Oszustwa internetowe na pewno dotykaj sporo osób. Niech każdy wie, że tego sklepu należy unikać !!


Rąsia :*

piątek, 23 sierpnia 2013

PROJEKT DENKO - XXIX TYDZIEŃ

Witajcie Kochani :),

co u Was słychać ciekawego? Ja w dalszym ciągu mam problem z zagospodarowaniem czasu na ogarnięcie dwóch blogów dlatego wpisy nie pojawiają się codziennie nad czym bardzo ubolewam, ale staram się. Na Pingerze wpisy się nie pojawiają więc nawet nie chce mi się tam zaglądać, tam zaległości są większe, ale docelowym blogiem jest właśnie TEN więc kiedyś poprzestanę tylko na Blogspocie i pacy będzie mniej :). Nie przedłużając chciałabym przedstawić Wam XXIX tydzień mojego cotygodniowego projektu denko.

Co tym razem udało mi się wykończyć?


Żel pod prysznic Mariella Rossi Safari



To już mój drugi żel z serii Mariella Rossi. W zapasie mam jeszcze jeden. Kosztuje około 9,90 zł za 600 ml jest dostępny w  regularnej sprzedaży Drogerii Hebe. Od czasu do czasu jednak żele te, pojawiają się na Biedronkowych promocjach i wtedy warto się w nie zaopatrzyć. Żele mają świetna, gęstą konsystencję i dzięki czemu są bardzo wydajne. Zapach każdego żelu jest unikatowy, zależy od rodzaju. Powyższy, z serii Safari pachnie intensywnie, jak mocne, ciężkie damskie perfumy. Świetnie przedstawia klimat Safari. Żel dobrze oczyszcza skórę nie podrażniając jej. Jednak w związku  z ostrym zapachem uważałabym na twarz i okolice intymne.


Płyn do higieny intymnej Facelle - Rossmann

To już moje ente opakowanie tego płynu. Zapraszam do zapoznania się z recenzją TUTAJ.


Szampon i żel do mycia ciała Schauma Baby




Kupiłam ten szampon bo szukałam zamiennika szamponu BabyDream z Rossmanna (recenzja TUTAJ). BabyDream okazał się "tępakiem" dla moich włosów, kompletnie się nie sprawdził. Plątał włosy, szarpał, nie pienił się, w ogóle jakby ich nie mył. Schauma Baby okazała się dużo lepsza. Pieniła się dużo lepiej, nie plątała włosów i nie tępiła ich. Włosy po BabyDream były twarde i szorstkie na szczęście Schauma mi tego oszczędziła. Pomimo tego jednak nie wiem czy skuszę się na nią ponownie. Szampony dla dzieci w ogóle mi nie służą i nie rozumiem dlaczego każda włosomaniaczka używa ich do codziennej pielęgnacji. Moje włosy po tych szamponach są nieświeże i nieprzyjemne i nie widzę sensu używania ich w dalszym ciągu. Jak ktoś ma łagodny skalp to rozumiem, że unika szamponów z SLSami, ale w moim przypadku nie ma takiej potrzeby. Szampon wykończyłam jako płyn do kąpieli. Jeżeli chcecie przerzucić się na delikatną pielęgnację, a BabyDream Wam nie służy to polecam wypróbować Schaumę Baby. 


Organix, Nourishing Coconut Milk Conditioner
(Odżywka do włosów z mleczkiem kokosowym)


Luksusowa receptura wolna od siarczanów, organiczne składniki aktywne, zdumiewający, fantastyczny zapach, kochamy je, ponieważ... są jak tropikalna, ekscytująca podróż zamknięta w pojemnym flakonie. Pragniesz tych kosmetyków, ponieważ są nieprzyzwoicie luksusowe, kremowe, mają bogatą, nawilżającą formułę, która pozostawia uczucie świeżości, włosy stają się promienne, miękkie i super gładkie. Uwodzicielskie butelki kosmetyków kryją w sobie czyste, organiczne mleczko kokosowe oraz proteiny białka kurzego połączone z nie obciążającym włosów olejkiem kokosowym, który działa odżywczo i nawilżająco, a wszystko to, aby delikatnie usunąć zanieczyszczenia z włosów i odnowić ich warstwę ochronną. Oto ekskluzywna mieszanka organicznego mleczka kokosowego, aby odżywić włosy oraz protein białka kurzego, by dodać elastyczności i wzmocnić włosy, wzbogacona lekkim olejkiem kokosowym dla jego nawilżających i równoważących właściwości. Luksusowa, kremowa, nawilżająca formuła działa na włosy oczyszczająco, rozświetla je oraz odnawia ich ochronną warstwę. Organix jest dla wszystkich z Nas, którzy pragną dokonywać w życiu właściwych wyborów i dla tych, dla których składniki kosmetyków mają integralne znaczenie. 
Formuły Organix zawierają wyłącznie organiczne składniki aktywne i są wolne od siarczanów, dlatego z pewnością nie przesuszą Twoich włosów... plus, pachną po prostu niewiarygodnie! Więc, do dzieła... rozpieszczaj swoje włosy tak, jakby zrobiła to sama natura.
Źródło: KWC


Pielęgnacyjno-naprawczy balsam do włosów normalnych i zniszczonych Rumianek i Aloes - AVON


Muszę szczerze przyznać, że jak na markę AVON (do której nie mam zaufania) maska sprawdziła się w miarę dobrze, jednak opakowanie jest zbyt małe (125 ml), aby zapoznać się z efektami jej działania na dłuższej mecie. Konsystencja ma średni stopień gęstości i jak dla mnie nie była wydajna co jest wielkim minusem. Przy długich włosach starcza na max 4 aplikacje :O. Aby za szybko się nie skończyła mieszałam ją z innymi maskami i mąką ziemniaczaną w proporcji: 1 łyżka balsamu AVON + 1 łyżka innej maski + 1 łyżka mąki ziemniaczanej. Balsam ma bardzo delikatne działanie, niestety nie ma po niej takich spektakularnych efektów jak po Kallosie al latte czy Bioetice. Do tego producent obiecuje nam pielęgnację oraz naprawę co jest kompletną bzdurą. Pielęgnację może i owszem, zapewnia w minimalnym stopniu, ale naprawczy balsam to to nie jest...

F balsam delikatnie ułatwia rozczesywanie,
F ładnie pachnie, mocno i ziołowo, a zapach utrzymuje się na włosach przed dłuższy czas,
F nie obciążą włosów, ale nie daje też objętości ani puszystości,
włosy są delikatne i miękkie, ale nie jest to wymarzony przeze mnie stopień delikatności i miękkości,
należy zaznaczyć fakt, iż balsam nie powoduje szybszego przetłuszczania włosów,
F nie podrażnia skóry głowy,
F nie powoduje swędzenia, ani łupieżu,
F minus daje za male opakowanie oraz brak informacji na opakowaniu na temat kosmetyku.


Tonik BIO aloesowy do cery suchej i normalnej - Ziaja



bardzo delikatny,
nie wysusza skóry,
nie podrażnia,
nie daje uczucia ściągniętej twarzy,
nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy,
delikatnie oczyszcza i tonizuje, ale nie radzi sobie z makijażem,
świetnie odświeża skórę,
można go stosować bez obaw codziennie, nawet parę razy dziennie,
nie zawiera alkoholu (ja jednak czasami potrzebuje toniku z alkoholem aby podsuszyć wypryski),
nadaje się dla wrażliwców,
bezzapachowy,
wydajny,
tani,
łatwo dostępny.


Próbka szamponu i odżywki Nivea Diamond Gloss do włosów długich, półdługich i matowych

SZAMPON:
odżywia włosy i sprawia, że mienią się diamentowym blaskiem,
wyraźnie zmiękcza i wygładza długie włosy,
dodaje włosom sprężystości i witalności.

ODŻYWKA:
ułatwia rozczesywanie,
nie obciążą włosów,
odżywia włosy i sprawa, że mienią się diamentowym blaskiem.


Próbka szamponu i  maski INTENSYWNE WYGŁADZANIE 
do włosów niesfornych - Ziaja

Maski z firmy Ziaja są na prawdę świetne. Ta, wygładzająca była pierwszą jaką kupiłam i byłam z niej na prawdę bardzo zadowolona. Potem testowałam też oliwkową i kakaową. Zapraszam do zapoznania się z recenzją masek Ziaja TUTAJ.


Żel antycellulitowy VICHY Lipo•Metric 
Amincissant Retractant



Kuracja witaminowo-mineralna, czyli żelowa maseczka do twarzy z BIO-składnikami - SORAYA



Prezent od OLI http://cocoloko.pinger.pl/


Matujący krem BB 8w1 - EVELINE



Prezent ze sklepu http://i-perfumeria.pl/. Próbka o pojemności 1,5 ml starcza na dwa pełne użycia. Jak na krem BB jest bardzo kryjący, śmiało może zastąpić podkład. Konsystencja w miarę lekka, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Skóra staje się aksamitnie gładka. Jednak kolor dali mi za ciemny i musiałam uważać bo robiła mi się maska. Fajny produkt, ale moim zdaniem krem BB musi być delikatniejszy, niewidoczny, niewyczuwalny i w tej kwestii niezawodny pozostaje BB Garniera.


Flos'Lek Laboratorium; Lifting błyskawiczny; 
24 h nawilżanie; 
Krem napinający do skóry dojrzalej z oznakami zmęczenia


przeznaczony do pielęgnacji skóry dojrzałej, z oznakami zmęczenia oraz widocznymi zmarszczkami,
zawiera wyciąg z żyta, który ujędrnia i wygładza zmarszczki,
zawiera proteiny pszenicy o działaniu liftingującym,
zawiera intensywnie nawilżający hydromanil,
regularnie stosowany działa przeciwzmarszczkowo,
redukuje istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych,
doskonale nawilża skórę,
poprawia napięcie, jędrność i elastyczność skóry,
producent twierdzi, że krem nadaje się i na DZIEŃ i na NOC
ja jednak odradzam stosowania go na dzień, 
krem tłuści skórę i pozostawia lepką warstwę,
wolno się wchłania,
nie nadaje się pod makijaż.


Dermacos Anti-Acne; Krem matujący UVA/UVB z bioaktywnym wyciągiem z borowiny; 
do skóry trądzikowej, tłustej i mieszanej - FARMONA


krem matujący,
posiada lekką, beztłuszczową formułę,
przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery trądzikowej, tłustej i mieszanej, ze skłonnością do błyszczenia się i powstania zaskórników,
krem bardzo szybko się wchłania,
nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy,
twarz po aplikacji jest niesamowicie gładka, miękka, jedwabista, aksamitna,
jakby opruszona transparentnym pudrem,
skóra się nie błyszczy,
krem idealnie nadaje się pod makijaż,
nie roluje się.

SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA POD KONTROLĄ DERMATOLOGÓW:

wyraźne zredukowanie niedoskonałości - 92%*
natychmiastowe zmatowienie skóry - 97%*
zmniejszenie wydzielania sebum - 92%*
złagodzenie stanów zapalnych - 97%*
wygładzenie powierzchni skóry - 86%*
skóra aksamitnie gładka i świeża - 100%*

*testy in vivo w grupie 37 osób z problemem trądziku.



Co w tym tygodniu (z powyższego denka) przykuło Waszą uwagę? 
Może używałyście jakiegoś kosmetyku i możecie podzielić się opiniami?
Może interesuje Was jakaś recenzja?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :*

Pozdrawiam,